Skip to content

Składki ZUS akcjonariuszy PSA

Czy akcjonariusz prostej spółki akcyjnej podlega składkom na ubezpieczenia społeczne? Pytanie może wydawać się dziwne. Skoro to spółka akcyjna, to przecież akcjonariusz ma tytuł do papieru wartościowego – akcji i nie byłoby logiczne, żeby płacił składki na ubezpieczenia społeczne, które płacone są przez osoby wykonujące pracę lub świadczące usługi.

Gdy zerkniemy jednak na katalog osób objętych ubezpieczeniami, znajdziemy w nim jedynego wspólnika spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, która też przecież jest spółką kapitałową. Czy więc jedyny akcjonariusz PSA zapłaci składki na ubezpieczenia społeczne i ubezpieczenie zdrowotne?

PSA jest zaś, jak już wspominałem na blogu, spółką hybrydową, która dopuszcza objęcie akcji w zamian za wkład polegający na pracy na rzecz spółki lub świadczeniu usług. Czy ustawodawca mógł przegapić tutaj potencjalną lukę, która otwierałaby dziesiątkom samozatrudnionych drogę do nie płacenia składek?

Oczywiście, że nie. ZUS przecież sam się nie wyżywi i potrzebuje stałego napływu pieniędzy. Przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych traktują akcjonariuszy dwojako:

  • po pierwsze, akcjonariusz, który wnosi do spółki wkład w postaci pracy lub świadczenia usług traktowany ma być, na potrzeby systemu ubezpieczeń, jak przedsiębiorca jednoosobowy – czyli będzie zobowiązany do zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych,
  • po drugie, akcjonariusz, choćby był to jedyny akcjonariusz, który wniesie do spółki wkład o charakterze kapitałowym (tj. np. pieniądze, rzeczy ruchome lub nieruchomości, papiery wartościowe itp.) będzie traktowany jak inwestor – osoba, która nie płaci składek.

Wygląda więc na to, że odpowiednio redagując umowę prostej spółki akcyjnej w taki sposób, że akcjonariusze wnoszą wyłącznie wkłady inne niż praca lub świadczenie usług, możemy uniknąć tego, co jest największą bolączką jednoosobowych (lub „prawie” jednoosobowych) spółek z o.o. – składek na ubezpieczenia społeczne.

Niestety, widzę tutaj kilka ryzyk prawnych, przede wszystkim związanych ze źle pojętą „kreatywnością” prawników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Nie będę jednak im podpowiadał. Dla dobra nas wszystkich.

Published inUncategorized

Zostaw pierwszy komentarz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *